Archiwum marzec 2004, strona 4


mar 07 2004 impreza
Komentarze: 0

...był pierwszym gościem, przywitał się coś zagadał, ale ja niezbyt chętnie mu odpowiadałam...więc po pewnym czasie mnei olał i poprostu gdy zeszło się więcej ludzi olał mnie totalnie, poprostu tak jakby wogóle mnei tam nie było:( Gdy znudził go taniec poszedł zająć się siedzeniem koło sprzętu muzycznego i zarzucaniu muzyczki....gdy zrobio się troszke mnie osób w pokoju....i Krzysiek zapuścił jakieś śmieszne rytmy...podeszłam do niego i poprosiłam go żeby ze mną zatańczy...ech ale on miał minę:) normalnie takie zdziwko go zlapało że szkoda gadać:) ale od razu odstawił brofca i zaczęłiśmy tańczyć...wygłupialiśmy się w najlepsze reszta towarzystwa z nami...później inni zaczęli mnei "odbijać" od krzycha i prosić do tańca...było bardzo miło:) Zmęczona tym skakaniem usiadłam z koleżanką na kanapie i zaczęłyśmy gadać....a reszta dalej się bawiła...wkońcu zapuścili jakąś dziwną pieśń i wszyscy zebrali się w grupkę, tylko ja z Kaśką(tak na imię miała owa koleżanka) zostałyśmy na kanapie... z tej grupki wybił się Łukasz taki jeden przystojniaczek:) i powiedział żebym z nimi potańczyłą......niedałam się długo prosić i poszłam z nimi tańczyć....



ewelina_15 : :
mar 07 2004 Zapoznanie się z problemem
Komentarze: 0
aby dowiedzieć się więcej o mym problemie cofnę się trochę w przeszłość, jest to w sumie dość niewielki okres czasu. A więc pewnego razu przez przypadek gdy byłam u swojej koleżanki Anki(18latek) spotkałam jej kolege, Krzyśka(18 latek), który na początku nie zrobił na mnie żadnego wrażenia. Lecz po jeszcze kilku spotkaniach okazało się że to całkiem spoko gościu, że ma tak samo powalone pomysły jak ja i wogóle jest bardzo śmieszny. Widywaliśmy się u Anki dość częśto i współnie rozmawialiśmy...Gdy wyjechałam na obóz na mazury Krzysiek bardzo często do mnei dzwonił i pisał poprostu fajnie namsię razem gadało(tzw.pokrewne dusze) czy jakoś tak:P Po powrocie nadażyła się okazja współnej imprezki, namówiliśmy Ankę żeby zorganizowała cuś z okazji swojej 18-nastki, nie było ją trzeba długo namawiać no i imprezka miała się odbyć...Tuż przed imprezką pokłóćiłam się z Krzyśkiem z jakiegoś błahego powodu, ale i tak byłam na niego nieźle wściekła, postanowiłam się do neigo nie odzywać dopóki on się do mnei nie odezwie...

ewelina_15 : :
mar 07 2004 Wszystko od początku
Komentarze: 0
 

Ech nio więc zacznijmy wszystko od nowa mam na imię Ewelina i licze sobie 15 lat.To co bede tu pisała napewno wielu osobą się nie spodoba, ale ja poprostu mam już dość a że nei chce z nikim na ten temat rozmawiać to swoje uczucia postanawiam przelać na tego otóż bloga. Zlikwidowałam księgę i linki ponieważ będzie to typowy pamiętnik poświęcony jednej sprawie która mnie wciąż gryzie....:(  w sumie mam nadzieje że nikt tu nei zajrzy, może to i dla mnei lepiej....



ewelina_15 : :